Hodowca pochwalił się właśnie nowym miotem, odbiera dzisiaj dziesiąty telefon rozpoczynający się tak samo: „Dzień dobry, czy dostępna jest suczka blue merle z długim ogonkiem?”…

Dzisiaj wpis na temat pytania, które bardzo często jest zadawane hodowcom owczarków australijskich. Pytanie to pewnie w innych rasach się zdarza w nieco innym wydaniu. Generalnie chodzi o pytanie o szczeniaka, którego przyszły nabywca chce zakupić tylko ze względu na eksterier, a dokładniej kolor. Dlaczego to pytanie tak bardzo denerwuje hodowców?

Postaram się to wyjaśnić na przykładzie owczarków australijskich. Jest to rasa bardzo specyficzna i z pewnością nie każdy będzie zadowolony z jej wyboru. Są to psy wymagające dużych nakładów pracy ze strony opiekuna. W rasie mamy problem z reaktywnością, która przy niedoświadczonym przewodniku naprawdę może uprzykrzyć życie z OA. Są aussiki wymagające dużej aktywności, które przy mniej aktywnym opiekunie będą się męczyć i szukać sobie alternatywnego zajęcia. Oczywiście, w rasie zdarzają się różne charaktery i właśnie dlatego pisanie do hodowcy ” czy jest dostępna suczka blue merle z długim ogonkiem i niebieskimi oczami” sprawia, że hodowcy nie myślą o takim kupującym poważnie. Jasne, rozumiem, że każdy ma wizje swojego wymarzonego psa i nie każdemu będzie podobał się czekoladowy OA, innym nie będzie podobał się blue merle, to kwestia gustu, ale gust nie powinien być jedynym kryterium wyboru.

Przy rozmowie z hodowcą warto jest opisać swój tryb życia, ile czasu dziennie jesteście w stanie poświęcić psu, czy w domu są dzieci (jeśli tak to w jakim wieku). Opiszcie swoje doświadczenie z psami, określcie jaki jest pies Waszych marzeń. Dodatkowo fajnie byłoby, gdybyście opowiedzieli dlaczego wybraliście owczarka australijskiego spośród tak wielu ras. Jeśli chcecie blue merle, zaczekajcie aż hodowca będzie miał na sprzedaż pieska w umaszczeniu jakie sobie wymarzyliście ale o idealnym dla Was charakterze. Przy wyborze psa kierujcie się zdrowiem- OA powinien mieć przebadanych rodziców, temperamentem i na końcu umaszczeniem. Nie szukajcie psa „na już”, zaufajcie hodowcy i jeśli nie ma psa, który podpowiadałby Wam w 100% to poczekajcie, hodowca też chce, żebyście byli zadowoleni z wybranego szczeniaka, jednak żaden odpowiedzialny hodowca nie hoduje dla koloru sierści czy oczu, a dąży do udoskonalania anatomii, temperamentu czy zdrowia. 🙂